czwartek, 13 maja 2010

Bo... I czekolady turlanie.

Bo wczoraj były urodziny pewnej Pani.
Bo za oknem pogoda bardziej jesienna niż wiosenna.
Bo ochota na kubek gorącej herbaty, tom wierszy, ciepły koc.
Bo warto czasami pewne słowa zapamiętać.


"Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw."
Phil Bosmans



Bo turlać się zawsze lubiłam.
I turlanie czekolady też polubiłam.


Trufle w orzechach.
[na podstawie przepisu Asi z Kwestii Smaku]

Potrzebujemy:
200 g ciemnej czekolady
200 ml ubitej śmietanki kremówki
6 łyżek brązowego cukru
4 łyżki masła
zmielone orzechy włoskie

Działamy:
Czekoladę łamiemy na kostki i rozpuszczamy w tak zwanej kąpieli wodnej - wkładamy do miski i rozpuszczamy nad garnkiem lekko gotującej się wody. Ubijamy śmietankę z cukrem, zagotowujemy i wlewamy powoli do rozpuszczonej czekolady - jednocześnie ubijając. Kiedy śmietanka połączy się z czekoladą, dodajemy po kawałku masło - dalej ubijając. 
Masę schładzamy w lodówce. Z zastygłej szybko turlamy kulki i obtaczamy je w orzechach. Gotowe najlepiej trzymać w lodówce. Smacznego!


11 komentarzy:

Zaytoon pisze...

Wspaniałe słowa.
Tylko że czasem ciężko się cieszyć, ciężko łapać chwile; uciekające...

Nie lubię tej pogody.

Takie trufelki na pewno są idealnym lekarstwem.

Ściskam!

My pisze...

lepiej zająć się turlaniem takich pyszności, niż zwracać uwagę na tą niewydarzoną pogodę :) zawsze to jakiś sposób :) lubię te drobiazgi

Bea pisze...

Masz calkowita racje - carpe diem! Choc nie zawsze jest latwo...

A kuleczki sliczne uturlalas, z checia bym sie poczestowala :) Choc przyznam, ze przyszlam sprawdzic czy jest cos o wspomnianym czosnku niedzwiedzim ;)

Pozdrawiam!

asieja pisze...

lubię takie tło. w kropki. najbardziej mi się podobają kropkowe filiżanki. taka mi się marzy. takiej nie mam.
turlanie lubię też. bardzo. i orzeszki chrupiące.

cukrowa wrozka pisze...

ja lubiłam turlać się po trawie. podobno to jej dobrze robiło na wzrost(?), nie wiem, ogrodnik ze mnie nijaki.
Za to zdjęcia są przesłodkie!

majana pisze...

Piękne te trufelki!
Pozdrawiam:)

aga-aa pisze...

sama bym z chęcią poturlała, a najchętniej to bym to skonsumowała ;)

Ania vel Vespertine pisze...

Taaak :) Ja najbardziej lubię te trufle w gorzkim kakao, są mocno wytrawne i niezmiernie kuszące :)

Weroniko pisze...

Może to turlanie nie jest wcale takie trudne, kiedyś trzeba spróbować, a i groszki cudne :)

magda k. pisze...

wyglądają cudownie :) już mam na nie ochotę :)

kulinarne fajerwerki pisze...

Wyturlałaś pyszności :) Cudowne.