czwartek, 3 grudnia 2009

cóż za piękny dzień!

Najpierw się pochwalę :) wygraną w Misiowym Konkursie zorganizowanym przez Bajeczną Fabrykę.
takie moje małe hip hip hurra dnia dzisiejszego!
Zachęcam do zajrzenia do Bajecznej, bo Bajkopisarki stworzyły naprawdę miłe miejsce :)



Oprócz tego listonosz przyniósł nam dziś przesyłkę od znajomych z PL (przesyłka zaadresowana dla A., ale korzyść z zawartości dla mnie również). Prezent taki - Eurobiznes (na pudełku napisane Eurobusiness, choć to przecież polskie dzieło).  Pamiętacie?
[bo oprócz kulinarnego tworzenia i kina, lubimy również gry planszowe, tak, tak, dorośli też lubią się tak bawić]

I jeszcze na dodatek ciasteczkowe przepisy już prawie wszystkie wybrane, więc od jutra zaczynam przedświąteczną próbę generalną.

I dostałam dziś jeszcze całkiem pozytywnego maila z wieściami od pewnej bardzo dobrej osóbki.

I słońce dziś przez chwilę dłuższą świeciło.

Pozytywny dzień dziś mam. Taki rozgrzewający i roz_uśmiech powodujący. Tak jak chociażby udane ciasto marchewkowe. Moja mama jest mistrzynią w ciastach z kremami, galaretkami, owocami - miodowniki, rodzynkowce, serniki z brzoskwiniami, sułtanki... i ja chyba po tych wszystkich kremowych latach trochę tęsknię za innymi ciastami. Marchewkowym na przykład, znanym mi wcześniej z piekarni i wizyt gościnnych.
Podstawowy przepis pochodzi ze strony Liski. Pozwoliłam sobie jedynie na kilka dodatków - bakalie plus polewa kakaowa.




CIASTO MARCHEWKOWE

Potrzebujemy:
4 jajka
250 g cukru pudru
185 ml oleju słonecznikowego
300 g mąki pszennej
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki cynamonu
400 g marchwi, obranej i startej na drobnej tarce
garść rodzynek i orzechów włoskich

polewa:
czubata łyżka kakao
4 łyżeczki cukru
łyżeczka masła
2 łyżeczki zimnej wody

Działamy: 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Okrągłą formę (ja korzystałam z okrągłej z kominem) o średnicy 24 cm smarujemy masłem i obsypujemy mąką.
Jajka ucieramy z cukrem, następnie dodajemy olej. Mąkę, sól, proszek, sodę i cynamon przesiewamy przez sitko, a następnie łączymy z jajkami. Jako przedostatnią dodajemy marchewkę, a na koniec dorzucamy garść naszych bakalii.

Ciasto przelewamy do formy i pieczemy przez godzinę.
Można, ale nie trzeba - skorzystać z polewy.  Łączymy ze sobą kakao, cukier, masło i wodę. Gotujemy na bardzo małym ogniu aż do rozpuszczenia cukru. Smarujemy zimne ciasto.
Smacznego!


6 komentarzy:

Polka pisze...

Gratulujemy i dziekujemy za mile slowa o Fabryce :))))
:*

Ania vel Vespertine pisze...

A ja miałam dziś calkiem neutralny dzień. Ani pozytywny, ani negatywny. Z półgodzinnym spacerem po plazy, bo część drogi z pracy do domu postanowiłam przejść.

A w domu zupa dyniowa i leżenie na kanapie z lubym.

Kurczę, chyba właśnie odkryłam dzięki Tobie, Amarantko, ze ten dzień był dobry! :)

gatka pisze...

gratuluje wygranej:)
uwielbiam Eurobiznes (dziwne ale zawsze zostaję bankrutem), Scrabble zresztą też
jestem fanką ciast "warzywnych", a marchewkowego jeszcze nie próbowałam, ale moim faworytem pewnie i tak pozostanie czekoladowe ciasto z cukinią
pozdrawiam i zapraszam :)

asieja pisze...

cieszę się, że wygrałaś. bardzo się cieszę (:

tysiąc lat nie grałam w eurobiznes. aż mam ochotę wrócic do planszowych gier. z ostatnich czasów pamiętam, gdy w wielkanoc grałam ze sporo młodszym kuzynem w makao. i nie dając mu żadnych forów - ciągle wygrywał..

ciekawa jestem Twoich ciasteczkowych przepisów. bardzo jestem ciekawa. niedługo i ja stworzę listę moich świątecznych maleńkich wypieków. na pewno znajdą się tam moje - nasze ulubione pomarańczowo czekoladowe. może jakieś z żurawiną i biała czekoladą. może pierniczki. a może..?

mam nadzieję, że i dzisiejszy Twój dzień będzie pozytywny.

mam ochotę na ciasto marchewkowe. z dużą ilością aromatycznych przypraw. z kubkiem ciepłego kakao.

ściskam Cię mocno :-*

amarantka pisze...

Polko, dla ludzi z pasją zawsze mam miłe słowa :)

Aniu, cieszę się bardzo, że jednak dobry... i wiesz, dla mnie każdy ze spacerem po plaży byłby dobry... już pisałam, jak bardzo tego morza Ci zazdroszczę...

Gatko, u nas i Eurobiznes i Scrabble i Torres i Carcassonne i Blokus jeszcze... i Wiochmen... i makao zwykłe też czasami :)
a zaproszenia na pewno zaraz skorzystam :)

Asiejko. się staram, żeby każdy był pozytywny... nawet jak się zacznie niezbyt, niezbyt, to się staram przekuć go na coś dobrego.
Ciasteczkowe przepisy niebawem się zaczną pojawiać :)
i ja Ciebie ściskam!
(i dalej się z misiowej wygranej cieszę!)

majka pisze...

Gratuluje wygranej! A wiesz, ze my tez lubimy grac w gry planszowe? I czesto grywamy w Eurobiznes wlasnie :))

Marchewkowego ciasta jeszcze nie robilam. Wciaz mam je w planach. Na pewno sie skusze bo wyglada pysznie :))

Wielu takich pozytywnych dni Ci zycze :) I z niecierpliwoscia czekam na ciasteczka :))