Lubię, kiedy dużo się dzieje. Niedzielne wyprawy z przyjaciółmi w poszukiwaniu skarbów ukrytych gdzieś w małych wioskach. Wieczory spędzone na wspinaniu się wyżej i wyżej, chwyt po chwycie. Rodzinne spotkania przy rybce prosto z nad Bałtyku przywiezionej. Kobiece spotkania z sałatką owocową i poszerzaniem horyzontów. Spotkania z dwoma norweskimi kotami, które zaskakują swoim lenistwem. Wędrówki po lesie w poszukiwaniu właściwej drogi. Czasem lubię, kiedy doba jest za krótka.
Lubię też te wszystkie ulotne chwile, które gdzieś pomiędzy się pojawiają. Uśmiech. Słowo. Dotyk. Zapatrzenie. I zasłuchanie.
Lubię potem wpaść do kuchni, wyciągnąć z szafki tylko jeden garnek. Zajrzeć do lodówki po cukinię, do szafki po ryż, a z szuflady wyjąć przypraw kilka. I po dniu pełnym wrażeń zrobić coś, co już czasu dużo nie zajmuje, a pozwala postawić smaczną kropkę nad i.
Dzisiejsza propozycja ma swój początek w czasach, kiedy gotować jeszcze nie umiałam, a przez miesiąc zdana byłam tylko na siebie i choć trochę wstyd się przyznać - posiłkowałam się w kuchni tak zwanymi fixami. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - natrafiłam wtedy na Zucchini-Reis Pfanne Mediterran (bo kuchnia była niemiecka) i ten sposób na cukinię został już ze mną na zawsze - ba! stał się jednym z moich ulubionych jednogarnkowców.
Ryż i cukinia na sposób śródziemnomorski.
Potrzebujemy:
dwie średnie cukinie w plasterkach
jedną małą cebulę, w drobne kawałki pokrojoną
ząbek czosnku
jedna łyżka oliwy z oliwek
125 g ryżu
500 ml bulionu
3 łyżki przecieru pomidorowego - czasem zastępuję pomidorami z puszki
oregano, bazylia, tymianek
pieprz i sól do smaku
feta
Działamy:
Na patelni (z pokrywką!) rozgrzewamy oliwę i doajemy cebulę i czosnek. Chwilę szklimy i dorzucamy cukinię. Smażymy przez moment wszystko razem. Dodajemy ryż i zalewamy bulionem z przecierem pomidorowym. Wszystko dobrze mieszamy i przykrywamy. Pozostawiamy na wolnym ogniu przez około 20-25 minut - do momentu aż ryż będzie miękki. Od czasu do czasu mieszamy.
Fetę kroimy w kostkę i dodajemy już na samym końcu. Możemy posypać dodatkowo całość świeżą bazylią.
Smacznego!